T. Kisielewski - Zatajony Katyń 1941
Autor: Rafał Surdacki
czwartek, 21 kwietnia 2011 15:09

Tadeusz Kisielewski uważany jest za polskiego specjalistę w badaniu zbrodni katyńskiej oraz śmierci gen. Sikorskiego w Gibraltarze. Wydał już na ten temat kilkadziesiąt książek i artykułów. I jak widać na tym nie poprzestaję, dalej brnie do odkrycia pełnej prawdy na temat obu wydarzeń. Tym razem dokonuje analizy zbrodni katyńskiej odkrywając przed nami niewiarygodne fakty.
Zanim przejdziemy do omówienia książki, aby ją w pełni zrozumieć musimy przedstawić sobie postać autora. Dr Tadeusz A. Kisielewski jest absolwentem Instytutu Nauk Pomocniczych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1979 r. pracował w Polskiej Akademii Nauk, a następnie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie jest niezależnym analitykiem stosunków międzynarodowych, zajmuje się gospodarką i geostrategią. Od lat bada również okoliczności katastrofy gibraltarskiej. To on w znacznym stopniu przyczynił się do ekshumacji szczątków gen. Sikorskiego. Oprócz katastrofy gibraltarskiej zajmuje się Katyniem. Na temat obu wydarzeń wydał poprzez Dom Wydawniczy REBIS wiele książek: Zamach (2005), Zabójcy (2006), Katyń. Zbrodnia i kłamstwo (2007) oraz Gibraltar i Katyń. Co kryją archiwa rosyjskie i brytyjskie (2008).
W 2011 r. Dom Wydawniczy REBIS wydał kolejną książkę pt. Zatajony Katyń 1941. Nieznana tragedia polskich wojskowych. W książce znajdziemy jak sam autor pisze we wstępie: „nowe ustalenia dotyczące zbrodni katyńskiej poczynione przez takich badaczy takich jak negacjonistów zbrodni katyńskiej, które nie tylko nie zdejmują winy z najwyższych władz sowieckich, ale i dowodzą, że do znanej dotychczas liczby ofiar należy dodać kolejne tysiące.” Kisielewski bada w książce wątek żołnierzy polskich, nie tylko oficerów, ale głównie podoficerów i szeregowych, którzy pozostali w obozach pracy na terenie Smoleńska aż do 1941 r. Jak sam mówi na ten trop skierowali go sami Rosjanie. Po pierwsze same tłumaczenia Stalina, który po odkryciu masowych grobów w Katyniu bronił się, iż polscy oficerowie uciekli po wybuchu wojny polsko-radzieckiej z obozów pracy. Po drugie cytuje wspomnienia naocznych świadków, którzy widzieli polskich żołnierzy w kwietniu 1941 r. przy budowie drogi Smoleńskiej. Według ich relacji w rejonie Smoleńska znajdowały się 3 duże obozy ABR oraz jeden mały leśny OŁP nr 9, gdzie w sumie mogło pracować ok. 7 tys. Polaków.
Po wybuchu wojny, w najwyższych kręgach władzy sowieckiej wyszedł rozkaz, iż żaden polski jeniec nie może wpaść w ręce Niemiec. Wszystkie obozy znajdujące się nad granicą musiały zostać oczyszczone. Z relacji przytaczanych przez autora możemy wywnioskować trzy sposoby czystki. Po pierwsze, gdzie się udało jeńcy polscy byli załadowywani do pociągów i wywożeni w głąb ZSRR. Gdy brakowało wagonów organizowano marsze śmierci podczas których ginęły setki więźniów. Po trzecie, organizowano masowe mordy, te same które znamy z Katynia. Tutaj również Kisielewski ma wspomnienia naocznych świadków, m. in. Icek Erlichson (jego wspomnienia zostały wydane przez Dom Wydawniczy REBIS pt. Smakowanie Raju). Autor podsumowując wszystkie wspomnienia i relacje oraz rozkazy uważa iż od kwietnia do lipca 1941 r. w okolicach Smoleńska dokonano nowej hekatomby Polaków.
Czytelników książek Domu Wydawniczego Rebis nie zaskoczy wygląd książki. Twarda, kolorowa okładka utrzymana w bardzo dobrej, mrocznej kolorystyce. Dodatkiem do którego przyzwyczaił nas wydawca są doskonale dobrane fotografie i kilka mapek, dla lepszego zrozumienia treści.
Podsumowując książka Kisielewskiego jest bardzo dobra i przyjemna w czytaniu. Czytając ją możemy się poczuć jak dziennikarz śledczy wyłapujący fakty z wspomnień uczestników opisywanych wydarzeń. Polecam wszystkim tą książkę.
|
Autor: Tadeusz A. Kisielewski
|
Autor:
Rafał Surdacki













