Samuel E. Morison - Przełamanie bariery Bismarcka
Autor: Artur Micek
piątek, 02 grudnia 2011 18:02

Polski rynek książki historycznej jest pełen pozycji opisujących zmagania wojenne w Europie, Afryce, jak i też większości regionów Pacyfiku w latach 1939-1945. Odwiedzając jakąkolwiek księgarnie internetową można znaleźć wiele książek opisujących japoński atak na Pearl Harbour, zmagania pod Midway, krwawe walki na Guadalcanal, Iwo Jimie, Okinawie, czy w końcu kampanie bombową nad Japonią której finałem było zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. Wszystkie te wydarzenia cieszą się dużą popularnością wśród pisarzy i czytelników, aczkolwiek wspomniane bitwy to nie cała wojna jaką toczono na Pacyfiku.
W czasie II wojny światowej na Pacyfiku przez wiele miesięcy toczył się zaciekły bój o Archipelag Bismarcka w czasie którego wydarzenia przybierały tak samo dramatyczny charakter jak walki na Okinawie, czy zmagania powietrzne nad Japonią. Prawie dwuletnie walki o wspomniany Archipelag i jego okolice należą do mało znanych epizodów wojennych w polskiej literaturze, jak i również często pomijanych w książkach pisanych poza granicami naszego państwa. To właśnie na tym terenie trwały walki, w czasie których alianci mozolnie wypracowali przewagę militarną i strategiczną nad Japończykami, otwierając tym samym drogę dla US Navy w kierunku przedpola wrogich macierzy. Na szczęście walki te w fantastycznie dobry sposób opisał pewien człowiek - naoczny uczestnik tych wydarzeń - kontradmirał Samuel Elliot Morison – twórca tomów poświęconych historii US Navy.
Biografia kontradmirała Samuela Elliot Morisona jest już sama w sobie świetnym motywem do napisania książki o największym historyku jakiego kiedykolwiek miało w swych szeregach US Navy. Autor 15 tomowej historii US Navy w czasie II wojny światowej (History of United States Naval Operations in World War II) urodził się 9 lipca 1887 r. w Bostonie i od początku swej kariery związany był z historią, z której ukończył doktorat, a następnie zdobył tytuł profesora na Uniwersytecie Harvarda. Przez wiele lat wykładał historie, ale również służył w siłach zbrojnych podczas obu wojen światowych i brał udział w konferencji wersalskiej jako ekspert od spraw Finlandii i państw bałtyckich. Aktywnie uczestniczył również w wielu zmaganiach morskich prowadzonych w II wojnie światowej starając się na bieżąco zdobywać i opisywać historie działań zbrojnych aliantów na morzach i oceanach. Jego celem od początku służby było jedynie opisywanie tego co robi US Navy na świecie podczas największej wojny jaką widział świat. Za swe dokonania otrzymał Medale Wolności, był też dwukrotnym laureatem Nagrody Pulitzera. Napisał 26 książek oraz niezliczoną ilość artykułów i raportów. Samuel E. Morison zmarł 15 maja 1976 r. w Bostonie.
Przełamanie bariery Bismarcka - 22 lipca 1942 - 1 maja 1944 r. jak można już wywnioskować z samego tytułu jest naukową pozycją opisującą ściśle określone zagadnienie z historii II wojny światowej - trzymając się kurczowo ustalonej cezury czasu oraz terytorium. Książka ta jest 6. tomem opisującym działania zbrojne US Navy w II wojnie światowej. Książkę ostatnio w Polsce wydała Oficyna Wydawnicza Finna w ramach transzy książek „Seria z Kotwiczką”.
Zanim przejdzie się do oceny merytorycznej, warto przedstawić kilka szczegółów technicznych. Książka Wydawnictwa Finna zapewnia nam ładną sztywną twardą okładkę, na której znajduje się reprodukcja wykonana przez J. Wróbla. Tuż po otwarciu książki Czytelnik zauważy, że ma do czynienia z tańszym, ale ładnym pożółkłym papierem oraz kredową wkładką ze zdjęciami. Sama książka jest wytrzymała i nie ma najmniejszych powodów obawiania się o to, że w trakcje czytania zaczną wylatywać strony. Sama czcionka tekstu według mnie jest jednak za mała (szczególnie ta w przypisach) i męczy oczy. Mimo, że książka potrafi bardzo wciągać do czytania, to jednak z drugiej strony dochodzi czasem do zjawiska zlewania się tekstu. Nawet osoby z lekką wadą wzroku (krótkowzrocznością) musi niestety wspierać się okularami jeśli nie chcą przemęczyć sobie wzroku. Pewnym minusem technicznym może być również dla niektórych osób to, że wydawnictwo nie postarało się przerysować map (jest ich aż 35) oraz stworzyć ich lepszą, bardziej czytelną i nowoczesną wersje. Brakuje również większej liczby zdjęć, szczególnie okrętów japońskich. Co jest jednak ważne, tłumacz Aleksander Pogorzelski i redaktor wydania Józef Wąsiewski wspólnymi siłami nie dali nam powodów aby narzekań na jakieś poważne błędy w tłumaczeniu tekstu. Są drobne błędy, ale nieistotne w porównaniu do całości.
Na bazę pracy składają się z cztery części podzielone na 26 tematycznych rozdziałów oraz spis ilustracji i spis 35 dostępnych w publikacji map. Tekst wzbogaca również rozbudowany rozdział skrótów użytych w tekście, przedmowa autora oraz notatka od wydawnictwa wprowadzająca nas w temat. W tekście mamy do czynienia z przypisami oraz dokładnym podziałem na podrozdziały, co znacznie ułatwia nam odnajdowanie się w tej liczącej prawie 450 stron książce.
Przełamanie bariery Bismarcka - 22 lipca 1942 - 1 maja 1944 r. rozpoczyna się od dokładnego opisu planów strategicznych i dojścia do nich przez aliantów w 1943 r. Jest to o tyle istotne, ponieważ prezentuję nam jak różne państwa alianckie i grupy wojskowe oraz polityczne widziały rozwój sytuacji militarnej w II wojnie. Tuż po tym śniadaniu strategicznym, przenosimy się na Morze Koralowe i wydarzenia mające miejsce na Nowej Gwinei w tym pierwszą w historii bitwę lotniskowców amerykańskich i japońskich. Kolejnym istotnym elementem jest wrócenie przez autora do opisu realizacji planów stworzonych przez aliantów, a opisanych na początku studium – czytamy tam o m. in. powolnej infiltracji bariery Bismarcka i otaczania legendarnej wręcz i potężnej japońskiej bazy w Rabaul. Morison przedstawia nam również to jak powstawała i jakie początki miała strategia „żabich skoków”, jaki charakter miały walki o różne wyspy, w jaki sposób japońska marynarka wojenna rozpoczęła wręcz wojnę partyzancką przez coraz silniejszą dominacje US Navy oraz przedstawia nam ostateczny koniec japońskiej dominacji powietrznej w regionie. Ważnym elementem jest również opisanie zapomnianej u nas wojny podwodnej na Pacyfiku. Finałem dzieła Morisona jest inwazja na Wyspy Admiralicji co kończy ostatecznie większe działania zbrojne na południu Pacyfiku. Książka te rozjaśnia nam również wiele europejskich ciekawostek II wojny, takich jak m. in. silna obrona dowódców u-boot waffe przez amerykańskich admirałów.W książce nie ma jednak szczegółowych opisów walk na lądzie - autor zresztą uprzedza, że nie starczyło mu miejsca na opis wielu ciekawych wydarzeń na morzu, więc tym bardziej sprawy lądowe musiał zaznaczyć skrótowo.
Ocena treści merytorycznej książki autorstwa Morisona jest trudna, gdyż ma się do czynienia z legendarnym pisarzem i brak jest możliwości obiektywnego odniesienia się do innych publikacji, ponieważ w większości te opierają się na pracy… Morisona. Już to sprawia, że mamy do czynienia z świetnym i jedynym w swym rodzaju dziełem trzymającym bardzo wysoki poziom merytoryczny. Autor ten jest niedoścignionym wzorem dla wszystkich historyków opisujących współczesne zmagania morskie i operację inwazyjne. Mimo, że na pozór książka może wydawać się Czytelnikowi nudna, ponieważ opisane walki nie są medialnie rozpropagowane tak jak bitwa o Okinawę czy Guadalcanal, to pozytywnym zaskoczeniem jest „zabranie się za czytanie”. Autor zbudował nam swego rodzaju powieść sensacyjną wręcz, choć taką absolutnie nie jest, gdyż chce się czytać książkę, aby wiedzieć co było dalej oraz jak skończyła się dana bitwa lub potyczka. Ciekawość podbudowują w dodatku mapy i ilustracje, a przypisy wyjaśniają nam pewne kwestie, których większość Czytelników może po prostu nie zrozumieć, a były one oczywiste dla doświadczonego historyka i wojskowego.
Pretensje do wydawnictwa jak i też autora, można mieć o to, że wiele wykazów okrętów uczestniczących w różnych akcjach, jak i również liczba strat osobowych i materialnych w danych operacjach itp. nie są ponownie zebrane w osobnym aneksie. Brakuje nam również indeksu osób i okrętów, co jest ogromnym minusem tej książki, ponieważ gdy chcemy się czegoś dowiedzieć o losach danej jednostki musimy poświęcić wiele czasu na jej odszukanie w tekście. Szkoda, że wydawnictwo nie pofatygowało się trochę i nie stworzyło w taki sposób wręcz „książki doskonałej”.
Nie będę ukrywał, że moim zdaniem książka naprawdę warta jest przeczytania. Każdemu Czytelnikowi zainteresowanemu mniej znanymi aspektami II wojny światowej, które nawet w podręcznikach historycznych mają tylko kilku zdaniowa notatkę, gorąco polecam dzieło Morisona – nie tylko ze względu merytorycznego, ale również z powodu tego, że jest to najlepiej wydana książka Morisona w Polsce. Oby jednak w następnych publikacjach wydawnictwo zapamiętało, iż indeks i aneks jest równie ważny co i sam tekst autora.
Każdy Czytelnik musi jednak pamiętać, że książka ta została napisane dawno temu – można to bez problemu wyczuć, jak i również mieć pretensję do tego, że autor nie piszę iż za wieloma sukcesami stało złamanie japońskich szyfrów. Mimo to polecam tą książkę. Warto ją przeczytać. Dzięki niej obraz wojny na Pacyfiku jest pełniejszy.
Wydawnictwo: Finna
Data wydania: 2010
ISBN: 978 - 83 - 899298 - 2 - 2
Liczba stron: 440
Oprawa: Twarda













