D. K. Webster - Kompania spadochronowa
Autor: Rafa艂 Surdacki
niedziela, 25 grudnia 2011 19:33

Dzieje kompanii E z 506. pu艂ku 101. Dywizji Powietrznodesantowej w Polsce znane s膮 dzi臋ki ksi膮偶ce Stephena Ambrose鈥檃, a przede wszystkim serialowi produkcji Toma Hanksa i Stevena Spielberga Band of Brothers. W Kompanii braci poznajemy szlak bojowy Easy Company oraz prze偶ycia wojenne poszczeg贸lnych 偶o艂nierzy, w艣r贸d kt贸rych znajdujemy r贸wnie偶 Davida Webstera.
David Kenyon Webster, jak na absolwenta wydzia艂u literatury angielskiej na Harvardzie przysta艂o, tu偶 po zako艅czeniu II wojny 艣wiatowej spisa艂 swoje wspomnienia wojenne. Pomimo up艂ywu lat i legendy jak膮 otoczona jest 101. Dywizja Powietrznodesantowa wspomnienia, pod tytu艂em Kompania spadochronowa, zosta艂y opublikowane na polski rynek dopiero w 2011 r., a dokona艂o tego wydawnictwo Magnum.
Ksi膮偶ka, jak m贸wi nam jej podtytu艂 Wspomnienia 偶o艂nierza piechoty spadochronowej od D-day do upadku III Rzeszy, rozpoczyna si臋 od kr贸tkiej wzmianki dotycz膮cej szkolenia, a nast臋pnie rzuca nas w noc z 5 na 6 czerwca, czyli w sam 艣rodek operacji l膮dowania aliant贸w we Francji w dniu D. Webster szczerze dzieli si臋 z nami emocjami, kt贸re towarzyszy艂y mu na kilka chwil przed skokiem oraz po samotnym l膮dowaniu w Normandii. Autor nie wstydzi si臋 pokaza膰 strachu, a zarazem nie przedstawia siebie i koleg贸w jako bohater贸w, kt贸rzy mogliby sami pokona膰 wszystkich Niemc贸w. To w艂a艣nie po opisie desantu oraz kolejnych dni sp臋dzonych w kompanii sztabowej 2. batalionu 506. pu艂ku poznajemy styl pisarski Webstera. Je艣li kto艣 liczy na pokazanie patosu ameryka艅skiego 偶o艂nierza, ukazanego chocia偶by w serialu Kompania braci to troszeczk臋 si臋 zawiedzie. Autor nie owija w bawe艂n臋, a pisze prosto z mostu nie stroni膮c od dosadnych okre艣le艅 czy nawet wulgarnych zwrot贸w cz臋sto opisuj膮c w ten spos贸b zachowanie swoich prze艂o偶onych.
Czytaj膮c kolejne strony ksi膮偶ki przenosimy si臋 z Websterem do Holandii. Tym razem ju偶 z kompani膮 E uczestniczymy w walkach podczas operacji Market-Garden. Jego opisy kampanii i walk spadochroniarzy to przede wszystkim zbi贸r emocjonuj膮cych dialog贸w i w艂asnych prze偶y膰. Dlatego cz臋sto czytaj膮c ksi膮偶k臋 mamy wra偶enie, 偶e dla spadochroniarzy wa偶niejsze by艂o szukanie po偶ywienia (bo jak sam wspomina 偶o艂nierz jest zawsze g艂odny) czy alkoholu ni偶 same pokonanie Hitlera. Autor zdawa艂 sobie r贸wnie偶 spraw臋, 偶e wojna to nie zabawa. Opisuj膮c walki wspomina poleg艂ych 偶o艂nierzy (koleg贸w) oraz krwawy obraz wojny. Sam zosta艂 ranny walcz膮c o utrzymanie przycz贸艂ka na rzece Waal. 鈥Uda艂o mi si臋鈥 鈥 powiedzia艂, gdy odnalaz艂 go sanitariusz 鈥 my艣la艂, 偶e rana wystarczy aby wycofa膰 si臋 z wojny. Tak si臋 jednak nie sta艂o i powr贸ci艂 do swojej jednostki, kt贸ra zosta艂a powa偶nie przerzedzona po piekle pod Bastogne.
W styczniu 1945 r. Webster wraca do jednostki, kt贸ra stacjonuje w niemieckim miasteczku Haguenau i s艂u偶y w kompanii E a偶 do samego ko艅ca 鈥 poprzez zdobycie Berchtesgaden czyli g艂贸wnej rezydencji Adolfa Hitlera (Berghof), a偶 do s艂u偶by okupacyjnej w Austrii. Webster przez ca艂y czas, stara si臋 pokaza膰 Czytelnikowi, 偶e trudy szkolenia w po艂膮czeniu z okrucie艅stwem wojny i ci膮g艂ym zagro偶eniem 偶ycia w walce umacnia wi臋藕 w艣r贸d obcych sobie ludzi z dru偶yny, plutonu czy kompanii i to w taki spos贸b, 偶e s膮 w stanie po艣wi臋ci膰 w艂asne 偶ycie za koleg臋. Sam niejednokrotnie by艂 w takiej sytuacji, chocia偶by w lutym 1945 r. w Haguenau gdzie wraz z szer. Bobem Marshem otrzymali rozkaz ustawienia karabinu maszynowego w celu zapewnienia wsparcia ogniowego kolegom z patrolu. Byli tak ods艂oni臋ci, 偶e gdyby zacz臋li strzela膰, za艂oga niemieckiego dzia艂a dostrzeg艂aby ich go艂ym okiem i szybko unieszkodliwi艂a. Uznali jednak, 偶e je艣li patrol zostanie ostrzelany to otworz膮 ogie艅 鈥瀙oniewa偶 mog艂o od nas zale偶e膰 偶ycie dwudziestu ludzi [鈥 by艂 to jeden z tych przypadk贸w, kiedy nie zawaha艂bym si臋 odegra膰 bohatera, nawet gdyby mia艂o to oznacza膰 艣mier膰.鈥
Ksi膮偶ka Webstera posiada wszystkie zalety, kt贸rymi powinny odznacza膰 si臋 dobre wspomnienia wojenne. Opisuj膮c szkolenie poznajemy tworz膮c膮 si臋 wspomnian膮 wi臋藕 w艣r贸d 偶o艂nierzy. Nast臋pnie podczas walk czy to w Normandii czy Holandii poznajemy uczucie, kt贸rych doznaje cz艂owiek, kiedy zabija i kiedy do niego strzelaj膮 oraz gdy zostaje ranny b膮d藕 widzi 艣mier膰 przyjaci贸艂. Kolejnym wa偶nym elementem wspomnie艅 jest postawa wobec cywil贸w, czy to przyjazna jak we Francji i Holandii czy nieprzyjazna jak w Niemczech. Chocia偶 w pewnym momencie Webster zmienia zdanie przypominaj膮c czytelnikom o g艂upocie samej wojny. Webster jako cz艂owiek nienawidz膮cy armii, a przede wszystkim niech臋tny i sceptyczny do regulamin贸w oraz musztry wojskowej, a tak偶e nad臋tej biurokracji czy przywilej贸w dla oficer贸w, i pogardy dla szeregowych doskonale pokazuje stosunki panuj膮ce w ameryka艅skiej armii. Jak ju偶 wspomnia艂em Webster nieszcz臋dni od jadowitych komentarzy pod adresem oficer贸w, kt贸rzy okazali si臋 t臋pymi s艂u偶bistami czy tch贸rzami, ale z drugiej strony wychwala podoficer贸w i szeregowc贸w, kt贸rzy spe艂nili sw贸j obowi膮zek. Przez ca艂y czas stara si臋 rzetelnie relacjonowa膰 zachowania swoich koleg贸w 鈥 w obozie, w walce oraz jako zdobywc贸w.
Jednym s艂owem polecam te wspomnienia wszystkim, kt贸rzy chc膮 dowiedzie膰 si臋 wi臋cej o II wojnie 艣wiatowej, o walce, a przede wszystkim o tym jak to jest by膰 spadochroniarzem, odkrywa膰 siebie i sprawdza膰 si臋 w ekstremalnych sytuacjach. Webster dzi臋ki doskona艂emu rzemios艂u pisarskiemu wskrzesza tamt膮 rzeczywisto艣膰, opisuj膮c j膮 barwnymi szczeg贸艂ami i cz臋sto ozdabiaj膮c zabawnymi anegdotami o ludziach i wojnie. Jego wojenne wspomnienia s膮 cenn膮 lekcj膮 historii i wnikliwym spojrzeniem na prac臋 偶o艂nierzy 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Opisy walk i ogromna dawka wra偶e艅 sprawiaj膮, i偶 jego opowie艣膰 czyta si臋 jednym tchem.
Wydawnictwo: Magnum
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-89656-73-5
Liczba stron: 281
Oprawa: Mi臋kka













