Polski żołnierz zginął w Afganistanie
Dodane przez Wingate dnia Grudzień 19 2009 18:13:00
W Afganistanie, w prowincji Ghazni, podczas wymiany ognia zginął polski żołnierz. Starszy szeregowy Michał Kołek miał 22 lata, nie miał dzieci, ani żony. To była jego pierwsza misja. W ataku na polski patrol wykorzystano ciężkie karabiny maszynowe i granatniki, uszkodzeniu uległy dwa Rosomaki.
Rozszerzona zawartość newsa
W Afganistanie, w prowincji Ghazni, podczas wymiany ognia zginął polski żołnierz. Starszy szeregowy Michał Kołek miał 22 lata, nie miał dzieci, ani żony. To była jego pierwsza misja. W ataku na polski patrol wykorzystano ciężkie karabiny maszynowe i granatniki, uszkodzeniu uległy dwa Rosomaki.
Około 3,5 kilometrów na północ od bazy Four Corners (20 km od bazy Ghazni), przed godziną 11 lokalnego czasu (7.30 w Polsce) doszło do zaatakowania polskiego patrolu. Po kilkunastu minutach dotarło wezwane wsparcie ze strony Amerykanów i Afgańczyków. Wówczas już po obu stronach walczyło łącznie blisko 200 osób.
Wsparcia udzieliło też amerykańskie lotnictwo, którego samoloty włączyły się do walki, oraz kolejny polski patrol w ramach sił QRF (Quick Reaction Force - Siły Szybkiego Reagowania). W wyniku ostrzału granatnikami uszkodzono dwa rosomaki, ale ich załoga nie odniosła żadnych ran.
Walka trwała z przerwami prawie 2 godziny - pisze w swoim reportażu dziennikarz "Polityki". - To była regularna jatka. Szli na całość, RPGi leciały jedne za drugim - mówi żołnierz, który zna szczegóły wydarzenia.
Starszy szeregowy Michał Kołek - jak poinformowało Dowództwo Operacyjne - nie przebywał w Rosomaku. Zginął będąc poza pojazdem.
W wyniku wymiany ognia zginęło też co najmniej 6 talibskich bojowników.