Strona Główna Historia 1990-... Interwencja międzynarodowa w Libii – Raport

Interwencja międzynarodowa w Libii – Raport


O godzinie 15 dnia 19 marca 2011 r. rozpoczęła się międzynarodowa interwencja zbrojna prowadzona w ramach postanowień rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1973. Ustalenia zawarte w tej rezolucji wzywają władze Libii do zaprzestania operacji zbrojnych prowadzonych przeciw rebeliantom, uznania wprowadzenia strefy zakazów lotów nad Libią oraz wzywają do unikania dalszego rozlewania krwi w wojnie domowej jak ma miejsce od kilkunastu dni w Libii. Rezolucję tą uchwalono bez głosów sprzeciwu. 5 państw wstrzymały się od głosu tj Rosja, Chiny, Niemcy, Indie i Brazylia. Dwa pierwsze z nich to stali członkowie Rady Bezpieczeństwa z prawem weta. Władze Libii nie wykonały tych postanowień zawartych w rezolucji nr 1973. Działania dyplomatyczne prowadzone w celu pokojowego zakończenia się konfliktu ostatecznie okazały nieudane. Od ponad 24 godzin trwa z tego powodu zakrojona na wielką skalę operację powietrzno-morska wykonywana w ramach rezolucji.

Zapraszamy do zapoznawania się z obecną sytuacją w Libii na stronie naszego portalu.

 

Przebieg rewolucji libijskiej w dniach 17 luty - 19 marca 2011 r.

Wojna domowa w Libii swoje bezpośrednie początku ma w dniach 15-19 luty, kiedy to wybuchły gwałtowne protesty w Bengazi, drugim co do wielkości mieście w Libii spowodowane sukcesami protestujących w Egipcie i Tunezji. Obszar ten od zawsze należał za czasów dyktatury Muammara Kaddafiego za wrogo nastawiony do jego osoby. Przejawem tej niechęci było ogłoszenie 17 luty na Facebooku „Dnia Gniewu" wobec dyktatora. Od tego momentu fala protestów i strajków zaczęła rozlewać się poza obszar miasta Bengazi obejmując najpierw Tobruk, a następnie całą Cyrenajkę i w końcu niektóre miasta oraz miejscowości Trypolitanii. Już w pierwszych dniach rewolucji zaczęły pojawiać się doniesienia o rannych i możliwych ofiarach.

21 lutego syn Kaddafiego jasno stwierdził, że w Libii nie powtórzy się sytuacja z Tunezji oraz Egiptu i władza nadal pozostanie w rękach Muammara Kaddafiego. Dzień później pokazał się on w państwowej telewizji przebywając w sobie przychylnej jednostce wojskowej. W tym czasie większość libijskiego wojska uległa rozkładowi, gdyż oddziały w Cyrenajce przeszły na stronę rewolucjonistów, a w Trypolitanii armia podzieliła się na dwie grupy (pro prezydenckie i rewolucyjne) i zaczęła toczyć miedzy sobą pierwsze walki. Największe starcia toczyły się w Bengazi i Tobruku.

Dwa dni później rozpoczęła się ewakuacja obywateli innych państw z Libii donoszących o gwałtownych protestach i walkach. Niektóre państwa ewakuując własnych obywateli naruszyły przestrzeń powietrzną i wody terytorialne Libii. Warto wspomnieć o incydencję w którym brały udział brytyjskie samoloty. 26 lutego dwa brytyjskie samoloty wojskowe C-130 Hercules ubezpieczane przez myśliwce F-16 z 31. Skrzydło Myśliwskie US Air Force wleciały w libijską przestrzeń powietrzną podczas brawurowej operacji ratowania ponad 150 cywilów z pustynnych miejscowości położonych na południe od Bengazi. Znajdowali się tam nie tylko pracownicy przemysłu naftowego. Było wielu ludzi do zebrania z różnych miejsc, a wokół operowało mnóstwo uzbrojonych rebeliantów walczących z siłami pro prezydenckimi. Ewakuacja została przeprowadzona bez kontaktu z wrogimi siłami. Samoloty bezpiecznie wylądowały na Malcie mając na pokładzie uratowanych Brytyjczyków i obywateli innych państw. Tego samego dnia fregata HMS „Cumberland” wyruszyła z Malty do Bengazi, aby zabrać stamtąd pozostałe osoby, które miały prawo do ewakuacji. 27 lutego weszła do portu bez pozwolenia władz libijskich zabierając wielu uciekinierów. Libijska marynarka wojenna nie reagowała.

25 lutego sekretarz generalny Ban Ki Mun wezwał Radę Bezpieczeństwa do działań w sprawie Libii. Doszło wtedy do wzruszającego gestu solidarności. Zastępca ambasadora Libii przy ONZ Ibrahim Dabbaszi nie potrafił powstrzymać łez. Do Dabbasziego podchodzili przedstawiciele innych państw, którzy zaczęli go pocieszać i przyjaźnie poklepywać mówiąc o tym, że udzielą pomocy rewolucjonistom.

28 lutego prezydent Libii w wywiadzie dla telewizji ABC zarzucił państwom zachodnim zerwanie sojuszu, mówiąc: Mieliśmy sojusz z Zachodem w celu walki z Al-Kaidą, a teraz, kiedy walczymy z terrorystami, zostaliśmy porzuceni ... Naród mnie kocha. Były to jednak puste słowa, gdyż siły rewolucjonistów już 1 marca kontrolowały znaczną część wschodniej Libii i część miast na zachodzie. Stolica pozostała nadal pod kontrolą sił Kaddafiego, ale i tam trwały walki oraz gwałtowne demonstrację. Kaddafi stłumił powstanie w stolicy wykorzystując setki wynajętych najemników z innych państw afrykańskich.

Rebelianci i ich zdobyty czołg T-72 źródło: http://topnews.us

5 marca Powstańcza Narodowa Rada Libijska ogłaszał się jedynym przedstawicielem Libii i wyznacza trzyosobowy komitet kryzysowy, w którym znajdzie się szef dyplomacji oraz naczelny dowódca sił powstańczych. Mimo stabilnej już sytuacji w Cyrenajce i zachodniej Trypolitanii, dziesiątki tysięcy osób nadal uciekało lub już było na terenie spokojnego i bezpiecznego Egiptu. Wojska rebeliantów i dyktatora toczyły ciężki walki ok. 250 km na wschód od Stolicy. 6 marca marsz powstańców na stolicę został zatrzymany. Rozpoczęły się gwałtowne walki wielu miejscach Trypolitanii. Od 10 marca po kilku dniach pata na froncie wybuchły gwałtowne walki o miasta Zawii i Ras Lanuf, gdyż siły powstańcze zaczęły coraz wyraźniej przegrywać. W tym dniu Francja jako pierwsza uznała władzę rebeliantów. 11 marca pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że Nicolas Sarkozy zaproponował zbombardowanie niektórych punktów w Libii, z powodu słów syna Kaddafiego, który twierdził, że: Libia przygotowuje ofensywę na pełną skalę przeciwko rebeliantom i nie ugnie się nawet w razie wojskowej interwencji Zachodu w obecny konflikt. W zemście za te pogłoski i uznanie władzy rebeliantów Libia zawiesiła stosunki dyplomatyczne z Francją.

12 marca ruszyła kontrofensywa wojsk wiernych dyktatorowi. Rebelianci na drodze odwrotu stawiali jego wojskom silny opór, lecz już 16 marca rozpoczęły się wzmożone ataki sił Kaddafiego na bastion opozycji, Bengazi. Z tego powodu w dniach 17-18 marca ONZ uchwaliło zakaz lotów nad Libią, w której była groźba, że jeśli Kaddafi nie zawiesi broni, dojdzie do interwencji. Kojne państwa zaczęły deklarować swój ewentualny udział w akcji. Francja mówiła o możliwym ataku lada chwila. Europa podzielona się jednak. Niemcy i Polska zapowiedziały, że nie wezmą udziały w akcji militarnej.

19 marca odbył się szczyt w Paryżu z udziałem przedstawicieli Unii Europejskiej, Unii Afrykańskiej, Ligi Arabskiej, sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon, przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy oraz premierzy Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii, Belgii i Polski. Do spotkania doszło z inicjatywy prezydenta Francji. Część państw zgodziło się na udział w interwencji, część deklaruje pomoc humanitarną.

 

19 marca 2011 r. I dzień interwencji sił ONZ

 

O godzinie 15 dnia 19 marca 2011 r. rozpoczęły się działania zbrojne sił międzynarodowych wymuszona fiaskiem działań dyplomatycznych. Operacja "Świt Odysei" została zainicjowana przez Armée de l'Air, która wysłała 8 myśliwców Rafale z bazy Saint-Dizier, w tym 4 wykonujące zadania myśliwskie, 2 rozpoznawcze i 2 uderzeniowe, 2 Mirage 2000D z Nancy, 2 Mirage 2000-5 z Dijon, wspierane przez 6 latających tankowców C-135 z Istres i samoloty AWACS E-3F z Avord nad teren Libii.

Film prezentuję przygotowania francuskich pilotów do pierwszej operacji prowadzonej w ramach wykonania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr. 1973.

Siły te przeprowadziły najpierw operację zwiadowcze, następnie działania patrolowe demonstracji siły i rozpoczęły od godziny 16:45 selektywne niszczenie wrogich jednostek naziemnych w Cyrenajce. Francuzi w godzinach od 16:45 do 20 wykonali naloty w czterech falach niszcząc co najmniej 5-6 wrogich pojazdów pancernych w tym 4 czołgi. Lotnictwo francuskie od godziny 20 wspierane ma być przez brytyjskie samoloty Tornado GR4. Brytyjskie samoloty przeprowadziły naloty z bazy Marham w Norfolk. Była to najdalszą operację od czasu wojny o Falklandy. Tornada przeleciały 3 tysiące mil nad Libię i z powrotem. Atakowały obiekty naziemne pociskami Storm Shadow z odległości 300 km.

Libijski T-72 trafiony rakietą z myśliwca francuskiego. Źródło: www.gazeta.pl

W tym czasie w pobliże Libii działania patrolowe rozpoczęły francuskie fregaty Jean Bart i Forbin, które wzmocnione dziś zostaną lotniskowcem Charles de Gaulle z samolotami Rafale, Super Etendard i Hawkeye oraz fregaty Dupleix i Aconite (typ Lafayette) przeznaczone d operacji ZOP oraz tankowiec Meuse. W ciągu następnych godzin dołączy lub już dołączyło kolejne 20 okrętów wojennych w tym 11 z US Navy.

O godzinie 20:50 amerykański niszczyciele rakietowe klasy Arleigh Burke (USS Barry i USS Stout) oraz 3 okręty podwodne (USS Providence, USS Scranton i USS Florid) wystrzeliły ok. 112 pocisków samosterujących Tomahawk, które uderzyły w stanowiska libijskiej obrony powietrznej w okolicach Trypolisu i Misraty. Cele związane były głównie z obroną powietrzną – radiolokatory, wyrzutnie rakietowe, systemy dowodzenia i łączności. Głównym celem pocisków były baterie rakietowe obrony powietrznej SA-5, SA-3 i SA-2. Według doniesień amerykańskich władz do kolejnych faz ataku na Morzu Śródziemnym przebywa jeszcze 6 innych amerykańskich okrętów, które nie wzięły do tej pory udziału w pierwszej fazie ataku. Od godzin wieczornych 19 marca, misję zwiadowcze nad Libią prowadzą bezpilotowce rozpoznawcze Global Hawk, które poszukują celów do ataków i weryfikują ich skutki. Od tego momentu operacją "Świt Odysei" dowodzi amerykański gen. Carter F. Ham, dowódca US Africa Command, a częścią morską admirał Samuel J. Locklear III (dowódca US Navy w Europie i Afryce) z pokładu okrętu USS Mount Whitney.

Moment wystrzelenia pocisku Tomahawk z pokładu USS Barry (DDG 52), Źródło: www.tvn24.pl

Atak sił zbrojnych USA, Francji i Wielkiej Brytanii, wspierany przez inne państwa, rozpoczął się po zakończeniu konferencji w Paryżu z udziałem m. in. przywódców krajów Unii Europejskiej, amerykańskiej sekretarz stanu Hillary Clinton, sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Moona i przywódcy Ligi Arabskiej Amr Musy. – Nasze wojska lotnicze występują przeciw agresji samolotów pułkownika Kadafiego. Już teraz nasze samoloty zapobiegają wszelkim atakom lotniczym ze strony sił libijskiego przywódcy – podkreślił przed atakiem francuski prezydent Nicolas Sarkozy. Operacja rozpoczęła się pod dowództwem amerykańskim. Nie jest jasne, jak dalece skoordynowane są działania USA i Francji.

Film prezentuje moment wystrzelenia pocisku Tomahawk z pokładu USS Barry (DDG 52).

Pierwszy dzień interwencji międzynarodowej zakończyła się poważnym osłabieniem potencjału przeciwlotniczego Libii, powstrzymaniem szturmowania Bengazi przez wojska wierne dyktatorowi, sparaliżowaniem systemu dowodzenia armii libijskiej oraz definitywnym i szybkim wprowadzeniem strefy zakazów lotów. Siły Francji, Wielkiej Brytanii i USA pierwszego dnia walk nie napotkały żadnego oporu ze strony wrogich samolotów i śmigłowców oraz nie poniosły strat na skutek ognia przeciwlotniczego. Koszt tej krótkiej operacji mógł sięgnąć pół miliarda dolarów.

20 marca 2011 r. II dzień interwencji sił ONZ

Rano do działań zbrojnych włączyły się trzy bombowce stealth B-2, które wystartowały z macierzystej bazy w USA. Nad ranem zrzuciły 40 bomb typu JDAM na główne lotnisko Libii pod Trypolisem niszcząc maszyny VIP-owskie Libii i prawdopodobnie inne cele związane z obroną powietrzną. Rano w atakach brało też udział 12 samolotów F-15 i F-16 z m. in. 31. Skrzydło Myśliwskie US Air Force stacjonującego we Włoszech atakujących wybrane cele. Libijska obrona plot oraz myśliwce nie zareagowały.

Koleina fala nalotów rozpoczęła się w południe. Kilka minut po godzinie 12 siły koalicji wykryły duży konwój wrogich wojsk kierujący się w stronę Bengazi. W celu jego zniszczenia samoloty US Navy i USMC przeprowadziły ataki na cele lądowe. Samoloty E/A-18 Growler z lotniskowca USS Enterprise zapewniały ochronę systemami walki elektronicznej, a w tym czasie cztery myśliwce AV-8B Harrier operujący z USS Kearsarge należącego do USMC wraz z francuskimi myśliwcami atakowały wojska Kaddafiego i systemy obrony przeciwlotniczej w okolicach Bengazi. Atak z powietrza zniszczył konwój wojsk Kaddafiego. Żołnierze nie mieli najmniejszych szans na wyjście z tego żywym – tak stwierdzili korespondencji Reutera. Nie wiadomo dokładnie jak duże ponieśli straty - z analizy zdjęć wynika, że zdołano zniszczyć co najmniej dwa czołg T-72M1, jeden zestaw 9K33 Osa, co najmniej 15-20 ciężarówek i pojazdów terenowych oraz prawdopodobnie jeden BMP-1 i uszkodzić koleiny czołg T-72M1. Korespondent Reutera opowiadał o dziesiątkach spalonych wozów bojowych na drodze prowadzącej do Bengazi. Korespondent naliczył co najmniej 14 ciał żołnierzy Kaddafiego, którzy zginęli w wyniku ataku sił koalicji.

 

Płonąca libijska kolumna zbombardowana przez myśliwce francuskie i samolot USMC. Źródło: www.gazeta.pl

Po dwóch falach nalotów ok. godziny 15 admirał Mike Mullen, Szef Kolegium Sztabów Połączonych Armii Stanów Zjednoczonych stwierdził, że:

- Pierwsza doba akcji militarnej w Libii zakończyła się pomyślnie;

- Wojska Kaddafiego zatrzymały się pod Bengazi;

- Ataki zniszczyły większość libijskiego systemu przeciwlotniczego;

- Nie stwierdzono aktywności samolotów libijskich;

- Nie ma danych, aby w wyniku ataku zginęli cywile;

- Nie ma danych o możliwości użycia broni chemicznej przez Kaddafiego;

- Kaddafi musi podjąć decyzję, co do swojej przyszłości;

- USA monitorują rozwój wypadków w innych państwach regionu takich jak Bahrajn.

Gdy trwały naloty, nadal toczyła się bitwa o miasto Misrate otoczone przez siły wierne dyktatorowi. Misrata to ostatnie duże miasto pod kontrolą rebelii w zachodniej części Libii. Ok. godziny 14:30 do miasta miały wedrzeć się wrogie czołgi. Najemnicy i wojska Kaddafiego atakują Misratę ze wszystkich stron od kilku dni. Wojskowe helikoptery mimo działań aliantów ostrzeliwują budynki mieszkalne zabijając cywili.  W rozmowie z telewizją Al Jazeera świadek dzwoniący z Misraty mówi o niewyobrażalnym ostrzale. Dodał, że oddziały Kaddafiego atakują między innymi port i budynki cywilne, a libijskie media donoszą, że port zniszczony został przez naloty zachodniej koalicji. Jak twierdzi  rzecznik opozycji w mieście jest tyle ofiar, że nie możemy ich zliczyć. Siły Kaddafiego blokują również nadal port w Mistracie i z tego powodu do miasta nie może dotrzeć pomoc humanitarna.

Pole bitwy na podejściach do miasta Misrata. Źródło: http://www.worldbulletin.net

Gdy padały te słowa z bazy marynarki wojennej Francji w Tulonie wyruszył atomowy lotniskowiec "Charles de Gaulle". Okręt zmierza w kierunku wybrzeży Libii. Według informacji udzielonych przez dowództwo wojsk lotniczych Francji od rana do godziny 18 w operacjach nad Libią wzięło udział 14 francuskich myśliwców, które nie spotkały żadnego wrogiego statku powietrznego oraz aktywnych systemów obrony przeciwlotniczej. W tym czasie liczba wystrzelonych amerykańskich i brytyjskich rakiet Tomahawk wzrosła do 124 sztuk, które zaatakowały 23 ważne wrogie stanowiska wojskowe.

Niemal jednocześnie włoskie ministerstwo obrony podało, że jest gotowe do przyłączenie się do nalotów w Libii. Włosi ostrzegli również, że są gotowi "interweniować" w sprawie włoskiego holownika zatrzymanego w Trypolisie w 20 marca rano. Włoski statek został jednak uwolniony ok. godziny 19:30 i płynie na północ. Sytuacja jest nie pewna gdyż możliwe, że 11 osób załogi może zostać wykorzystanych jako zakładnicy. Godzinę później Franco Frattini, minister spraw zagranicznych Włoch powiedział, że: Statek może kierować się w kierunku platformy wiertniczej, na pokładzie cały czas mogą znajdować się libijscy wojskowi. Sytuacja jest płynna i niejasna, ale nie można wykluczyć, że statek został przejęty. Nie wiemy jakie są intencje będących na pokładzie żołnierzy. Minister zaapelował również do Turcji, aby ta reprezentowała obecnie interesy Włoch w Libii oraz aby interweniowała u libijskich władz. Włosi podjęli również działania zbrojne.

Za włoskimi deklaracjami poszły szybko czyny. Późnym wieczorem sześć samoloty Tornado wystartowały z lotniska wojskowego Trapani na Sycylii początkowo w nieznanym kierunku. Włoskie samoloty wieczorem po raz pierwszy uczestniczyły jednak w operacji w Libii. Lotnictwo włoskie wykonało zadanie zniszczenia systemu obrony przeciwrakietowej - podało dowództwo bazy w Trapani na Sycylii, do której maszyny wróciły po dwóch i pół godzinie.

Od godziny 21 ponownie atakowane są m. in. okolice rezydencji Kaddafiego w Trypolisie, gdzie widać kolumnę dymu. Pociski rakietowe zburzyły całkowicie rezydencję Muammara Kaddafiego. Według wysokiego rangą przedstawiciela sił koalicji atak odebrał dyktatorowi zdolność dowodzenia. Zaprzeczają temu libijskie władze, które nie chcą potwierdzić, czy Kaddafi znajdował się w swojej rezydencji w czasie ataku. Nieoczekiwanie zaproszono do niej zagranicznych dziennikarzy, aby na własne oczy zobaczyli skutki nalotu. Gdy trwał atak Libia zapowiedziała wprowadzenie zawieszenia broni, choć jest to koleiny pusty gest. Pomimo ogłoszonego od 20 zawieszenia broni pod Bengazi przez całą noc słychać było strzały i wybuchy.

Zniszczona siedziba Kaddafiego w centrum Trypolisu. Źródło: www.gazeta.pl

Wieczorem głos w sprawie działań zbrojnych w Libii zabrał rzecznik rebeliantów Abdel Hafiz Ghoga, który oznajmił, że już ponad osiem tysięcy Libijczyków zginęło w walkach z reżimem kaddafiego.

Podsumowując drugi dzień operacji należy stwierdzi, że ponownie interwencja międzynarodowej zakończyła się już całkowitym wyłączeniem wrogiej obrony przeciwlotniczej, rozbiciem dużej kolumny wojsk Kaddafiego zmierzającej w stronę Bengazi oraz całkowitym załamaniem się systemu dowodzenia siłami libijskimi. Powstają jednak kontrowersję braku pomocy międzynarodowej dla walczących w mieście Misrata. Przez cały drugi dzień operacji nie podano żadnych informacji, aby siły międzynarodowe przeprowadziły ataki na wrogie wojska szturmujące to miasto.  Tego dnia do sił Francji, Wielkiej Brytanii i USA, tego dnia dołączyły samoloty włoskie i katarskie. Ponownie interwencja zakończyła się bez strat własnych.

 

21 marca 2011 r. III dzień interwencji sił ONZ

Trzeci dzień interwencji międzynarodowej rozpoczął się od ponownego ataku rakietowego. Atomowy okręt podwodny HMS Triumph wystrzelił rakiety Tomahawk w ramach drugiej fazy ataków na libijski system obrony powietrznej. Po raz drugi Wielka Brytania wystrzeliła rakiety z okrętu podwodnego klasy Trafalgar znajdującego się na Morzu Śródziemnym w ramach skoordynowanego planu koalicji mającego na celu wyegzekwowanie przestrzegania rezolucji ONZ. Na Libię spadło w nocy zaledwie 10-12 pocisków koalicji w porównaniu z ponad 110 w nocy z soboty na niedzielę i kolejnych 12-14 w dzień, podało amerykańskie lotnictwo. Godzinę później Rada Północnoatlantycka NATO zatwierdziła plan działań Sojuszu mających pomóc wyegzekwować uchwalone przez ONZ embargo na dostawy broni do Libii. Rada nie osiągnęła jednak porozumienia w sprawie strefy zakazu lotów nad Libią. Ambasadorowie 28 państw członkowskich NATO dopiero spotkają się, by uzgodnić szczegóły związane z wprowadzaniem w życie planu dotyczącego embarga na broń. Plan ten przewiduje m. in. użycie samolotów i okrętów Sojuszu, żeby nie dopuścić, aby dostawy broni dotarły do sił wiernych libijskiemu przywódcy Muammarowi Kaddafiemu.

Sektory odpowiedzialności za przestrzeń powietrzną Libii. Obszar Zachodniej i  częściowo środkowej Trypolitanii jest w przeznaczony dla sił europejskich, obszar wschodniej Trypolitanii i zachodniej Cyrenajki patrolowany jest przez siły amerykańskie i kanadyjskie, a obszar środkowej i wschodniej Cyrenajki przez państwa arabskie. Źródło: http://www.globalsecurity.org.

Ok. godzin 6-8 rano samoloty myśliwskie RAF przeprowadziły nieudaną próbę ataku na wrogie oddziały przeciwlotnicze. Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że grupa samolotów Tornado powróciła z misji nad Libią nie zrzuciwszy bomb, ponieważ w rejonie celów ataku byli cywile. Samoloty wróciły do bazy RAF Marham w Norfolk. Dwie godziny później szef brytyjskiej dyplomacji William Hague stanowczo zaprzeczył temu, że jest planowana interwencja lądowa. Minister jasno powiedział, że nie będzie okupacji ani inwazji lądowej w Libii. Inne stanowisko zajęła tego dnia Belgia. Minister obrony Belgii Pieter De Crem nie wyklucza wysłania wojsk lądowych do Libii. Dla niego celem operacji międzynarodowej jest postawienie Muammara Kaddafiego przed trybunałem w Hadze.

O godzinie 9:30 we Włoszech w obawie przed akcjami odwetowymi w związku z operacją w Libii podniesiono poziom alarmu antyterrorystycznego. Nasilono kontrole w miastach, meczetach i tam, gdzie mieszkają przeciwnicy Muammara Kaddafiego.

Od rana 21 marca nadal trwały walki o 400 tysięczne miasto Misrata. 20 marca jak i od godzin nocnych 21 marca walki mimo operacji międzynarodowej nie słabły. Według agencji Reutera siły Kaddafiego od rana brały cywilów z obrzeży miasta i wraz z nimi kierowały się do centrum, by użyć ich jako żywej tarczy. żołnierze dawali im zdjęcia Kaddafiego i zielone flagi. Ciągnęli ich do Misraty, bo chcieli w ten sposób wejść do miasta zasłaniając się żywymi tarczami. Wiedzieli, że rebelianci nie będą strzelać do bezbronnych starszych ludzi, kobiet i dzieci. Sami żołnierze Kaddafiego ubrani po cywilnemu byli już od rana w centrum miasta i paraliżowali poczynania powstańców. Po południu do centrum Misraty wjechały dwa autobusy wypchane żołnierzami i 11 czołgów, aby wzmocnić obronę centralnej cześci miasta atakowanej przez rebeliantów. Oddziały dyktatora utrzymywały korytarz w mieście ciągnący się wzdłuż głównej ulicy prowadzącej w kierunku stolicy do samego centrum miasta. Siły Kaddafiego zajęły także budynek głównego szpitala praktycznie dzieląc obszar kontrolowany przez siły antydyktatorskie na dwa kotły. Siły dyktatora według rzecznik powstańców z Misraty ustawiły ok. 200 snajperów wzdłuż głównej ulicy. Rebelianci próbowali się bronić, otoczyć ich i wygonić z miasta, ale siły rządowe miały znaczącą siłę ognia. Główna ulica i centrum miasta były zbombardowane, nie został kamień na kamieniu według świadków. Misrata nadal pozostawała otoczona przez siły należące do reżimu Kaddafiego od strony lądu i morza, a obszar kontrolowany przez powstańców zmniejszał się z każdą godziną. Kaddafi po wkroczeniu posiłków wojskowych do centrum Mistraty ogłosił, że uzbroi wszystkich prawdziwych Libijczyków, żeby wyszli na ulice i oczyścili je z rewolucjonistów. Wygląda na to, że planują masakrę jutro w Misracie - podało źródło ruchu Libia 17 lutego za osobę przebywającą teraz w Misracie. Według informacji napływających od godziny 15 sytuacja stałą się dla powstańców krytycznie trudna. Dla BBC Mohammed z Misraty powiedział, że: Żołnierze Kaddafiego są na przedmieściach i idą w stronę centrum. Słyszymy ich przeszukiwania dom po domu. Nie mamy wody, a w większości miasta brakuje elektryczności. Kończą się tez lekarstwa. Naloty przynoszą nam ulgę, jesteśmy bardzo wdzięczni za te działania z zagranicy. Zmiana rządu jest konieczna. Sytuacja jaka panuję na obszarze miasta do godziny 22 pozostała niejasna. O godzinie tej Telewizja Al Arabija, powołując się na libijski rząd podała, że siły Kaddafieg odbiły kontrolowane przez powstańców miasto Misrata, położone ok. 200 km na wschód od Trypolisu. Rzecznik libijskiego rządu powiadomił, że siły reżimowe poszukują w mieście "elementów terrorystycznych". Co ciekawe, według propagandy dyktatorskiej do odbicia Misraty miało dojść już trzy dni temu. Wiadomości z Misraty nie można na chwile obecną tj. 21 marca potwierdzić z niezależnych źródeł. Reuters zauważa, że władze libijskie uniemożliwiają dziennikarzom dotarcie do miasta. Niedługo później rzecznik rebeliantów w Misracie - Salah powiedział, że sytuacja jest "katastrofalna", bo siły Kaddafiego otworzyły ogień do nieuzbrojonych cywilów: Mieliśmy dziś ponad 40 zabitych i 200 rannych, ponieważ gdy wojsko zatrzymało akcje militarne, ludzie w pokojowym proteście wyszli na ulice, a wojsko (siły rządowe) zaczęło strzelać do nich z broni ciężkiej. Ostrzelali nawet 3 ambulanse, a dwóch ich kierowców zostało zabitych.

Ciężka sytuacja była również w mieście Zintan położonym na zachodzie Libii, gdzie siły Kaddafiego przez wiele godzin bombardowały zabudowania w których znajdują się rebelianci. Od południa 21 marca do wieczora tego samego dnia nie było informacji o dalszym rozwoju sytuacji w tym mieście, gdyż zostało ono otoczone. Dopiero ok. 23 pojawiły się nowe informację. Dwaj świadkowie powiedzieli agencji Reutera, że w poniedziałek miasto Zintan w zachodniej Libii zostało ostrzelane z broni ciężkiej przez siły wierne Muammarowi Kaddafiemu. Według jednego świadka kilka domów miało zostać zniszczonych, a minaret meczetu miał się zawalić. W okolicy miasta na wzgórzach przebywać 21 marca miało się co najmniej 40 czołgów.

Od godziny 10:30 trwały za to bombardowania opanowanego przez siły Kaddafiego miasta Adżdabija. Nie wiadomo dokładnie co było celem samolotów państw interweniujących, ale prawdopodobnie systemy obrony przeciwlotniczej i czołgi. Po południu rzecznik powstańców powiedział, że popiera naloty na siły Kaddafiego, ale powtarza sprzeciw wobec działań lądowych. Celem rebeliantów jest zdobycie Trypolisu. Rzecznik rebeliantów Ahmed El-Hasi zapowiedział marsz na Trypolis i miał nadzieję, że uda się pokonać Kaddafiego własnymi siłami. Może ono być możliwe przy międzynarodowym wsparciu lotniczym.

O godzinie 15:45 do działań zbrojnych nad Libią dołącza Hiszpania. Dwa myśliwce F-18 przeprowadziły pierwszy lot nad Libią. Godzinę później do akcji ruszyły cztery belgijskie F-16 obywające lot patrolowy nad Libią. Do działań nad obszarem walk użyto również po raz pierwszy specjalnego samolotu, który nadaje transmisje mające podkopać morale libijskich żołnierzy.

O godzinie 16:35 do z bazy w Bodoe wystartowało do Libii sześć norweskich myśliwców mających wspierać działania koalicji. W tym czasie gen. Carter Ham szef amerykańskiego "Dowództwa Afryka" zapowiedział, że częstotliwość ataków w najbliższym czasie spadnie. W poniedziałek samoloty koalicji wykonały jak do tej pory ok. 80 misji, z czego ponad połowa to loty maszyn nie amerykańskich i 20 maszyn francuskich. Dowódca dodał też, że samoloty koalicji zapobiegły atakom na ludność cywilną i nie udzielały wsparcia oddziałom rebelianckim. Zdaniem oficera, cele operacji w Libii były i są "bardzo jasne" i nie powinno być w nich zmian. Ham dodał, że nie ma rozkazów bezpośredniego atakowania Muammara Kaddafiego. Generał oświadczył tez, że nie ma dowodów, iż jakiekolwiek państwa trzecie wspierają libijskiego dyktatora. Gdy padały te słowa pod naporem powstańców i lotnictwa koalicji siły wierne Muammarowi Kaddafiemu wycofały się z Bengazi.

Norweski F-16 w drodze do Libii. Źródło: gazeta.pl

Norweski F-16 w drodze do Libii. Źródło: gazeta.pl

Po godzinie 17 Pentagon poinformował, że strefa zakazu lotów nad Libią została ustanowiona. Wieczorem zaczęła być rozszerzana na Trypolis. Przy okazji amerykanie ponownie zaznaczyli, że ich celem nie jest ani zabicie Kaddafiego, ani zniszczenie libijskich sił zbrojnych. Chodzi tylko o te jednostki, które naruszają rezolucję ONZ.

Do godziny 18 dnia 21 marca nad Libią działało w sumie 20 myśliwców francuskich. Nie atakowały one jednak sił libijskich i ograniczyły się tylko do wykonania patroli oraz operacji zwiadowczych. Pół godziny później z powodu fiaska szczytu ambasadorów przy NATO Norwegia wstrzymała swój udział w operacji w Libii. Jak poinformowała minister obrony Grete Faremo, powodem jest niejasność co do tego, kto dowodzi operacją. W skład alianckiej misji Norwegia wysłała wcześniej sześć myśliwców. Spotkanie szefów NATO w tej sprawie zakończyło się fiaskiem, gdyż ambasadorom 28 państw nie udało się dziś uzgodnić wspólnego stanowiska, spotkanie więc po kilku godzinach przerwano. Udział NATO w operacji blokowała Turcja, która nie zgodziła się na ostrzał celów naziemnych. Istotny wpływ na klęskę negocjacji miał także sprzeciw państw arabskich, które nie chcą przekazania dowództwa wyłącznie Sojuszowi Północnoatlantyckiemu. Polska, USA, Wielka Brytania i Kanada chciała aby koordynację operacji wojskowej przejęło NATO. Początkowo sceptyczna Francja również opowiedziała się za przekazaniem dowództwa NATO. Niedługo później Stany Zjednoczone Ameryki ustami sekretarza obrony Roberta Gatesa poinformowały, że niebawem zredukuje swój udział w libijskiej operacji. Gates miał też powiedzieć, że byłoby błędem, gdyby koalicja skupiała się na zabiciu Kaddafiego. Później prezydent USA Barack Obama zapowiedział, że gdy Muammar Kadafi zostanie pozbawiony obrony przeciwlotniczej, Stany Zjednoczone przekażą dowodzenie operacją w Libii innym sojusznikom. Dodał, że interwencja była niezbędna z powodu zagrożenia kryzysem humanitarnym.

Przed godziną 20 Ukraina poinformowała, że jej armia przygotowuje do wypłynięcia w okolice Libii okręt desantowy "Kostiantyn Olszanski". Oficjalnie celem jest ewakuacja 500 Ukraińców, którzy przebywają jeszcze w tym państwie. 40 minut później jak dzień wcześniej rozpoczęło się ponowne bombardowani Trypolisu. Siły koalicji uderzyły w port wojskowy 10 kilometrów od Trypolisu. Od godziny 20:40 do 21:40 w Trypolisie strzelała cały czas obrona przeciwlotnicza. Libijskie władze twierdzą, że doszło także do serii ataków na port i lotnisko w Syrcie. Lotnisko w tym mieście jest cywilne.

O godzinie 22:30 uczestniczący w operacji amerykański myśliwiec F-15E rozbił się ok. 40 km na południowy zachód od Bengazi. Obu członkom załogi udało się katapultować. Spadli na tereny opanowane przez rebeliantów, odnosząc niewielkie obrażenia. Pilot został odnaleziony przez załogę przemiennopłata V-22 Osprey USMC i wywieziony z Libii. Nawigator dostał się w ręce rebeliantów i później przekazany Amerykanom. Członkowie załogi wylądowali daleko od siebie, katapultując się na dużej wysokości. Strona rządowa podaje, że amerykański F-15E został zestrzelony. Przedstawiciele US Africa Command podają, że powodem wypadku była awaria mechaniczna jednego z systemów samolotu. Nie podają jednak szczegółów. Rozbity samolot to McDonnell Douglas Boeing F15E Strike Eagle nr 91-0304 F-15E-51-MC, nr ser. 1211/E169 z 492 FS, 48 FW bazującego w Lakenheath w Suffolk w W. Brytanii. Do lotów nad Libię startował z włoskiej bazy Aviano.

 

22 marca 2011 r. IV dzień interwencji sił ONZ

 

W godzinach od 15 21 marca do 4 rano 22 marca USA wystrzeliły w kierunku Libii 20 rakiet Tomahawk. W sumie od chwili rozpoczęcia "Świtu Odysei" Stany Zjednoczone i Wielka Brytania odpaliły 159 rakiet tego typu.

Rano ok. godzin 9-10 siły Kaddafiego próbują przejąć miasto Zintan na Zachodzie Libii używając do ataku ciężkiego sprzętu. Niedługo później czołgi zaczęły ostrzeliwać miasto Misrata. -W operacji biorą też udział snajperzy. Zniszczony został cywilny samochód, w którym było czworo dzieci.

Od po południu 22 marca rebelianci i wojsko ścierają się na drodze osiem kilometrów od Adżabiji, miasta 160 kilometrów na południe od Bengazi. Po pierwszej fali nalotów wojska rządowe wycofały się spod stolicy opozycji i okopały przed Adżabiją. Rebelianci nie mają sił, aby przebić się przez oddziały reżimu. Oni są liczni i samobójczo odważni, ale nie mają uzbrojenia i dyscypliny. Siły Kaddafiego mają natomiast ciężkie wyposażenie i są wyszkolone - powiedział korespondentowi Al-Dżaziry były oficer wojskowy, który przeszedł na stronę rebelii.

O godzinie 16 samoloty pokładowe francuskiego lotniskowca atomowego Charles de Gaulle weszły do akcji nad Libią. Pułkownik Thierry Burkhard powiedział agencji Reuters, że dwa myśliwce Rafale odbyły lot rozpoznawczy, nie używając swego uzbrojenia.


Potencjał uderzeniowy sił międzynarodowych działających w ramach operacji "Świt Odysei".

Rozmieszczenie niektórych okrętów sił międzynarodowych zaangażowanych w operację"Świt Odysei". Źródło: http://www.globalsecurity.org

USA:

- 3 uderzeniowe okręty podwodne: USS Providence, USS Scranton i USS Newport News;

- 3 niszczyciele rakietowe klasy Arleigh Burke: USS Barry, USS Mason ii USS Stout;

- 2 okręty desantowe USS Kearsarge i USS Bataan na pokładzie których jest 42 śmigłowce, 20 przemiennopłatów V-22 Osprey i 8 pionowzlotów AV-8B II Harrier;

- Strategiczny okręt podwodny USS Florida;

- lotniskowiec USS Enterprise posiadający 36 myśliwców F-18, 4 maszyny EA-6B Prowler, 22 sztuki F/A-18 Super Hornet, 4 samoloty E-2C Hawkeye oraz 6 śmigłowców SH-60 Seahawk;

- okręt dowodzenia USS Mount Whitney;

- okręt transportowy USS Ponce;

- Samoloty bezzałogowe Global Hawk;

- Ponadto do amerykańskiej bazy wojskowej Aviano w północnych Włoszech dotarło 5 myśliwców F-18, 2 samoloty C-17 i samolot transportowy C-130. W bazie stacjonuje też 31. Skrzydło Myśliwskie US Air Force na 42 samolotach F-16;

- W operacji brały też udział 3 bombowce B-2 i 4 myśliwce F-15 operujące z Włoch.

Francja:

- 4 fregaty Jean Bart, Tourville, Dupleix i Aconite;

- 2 śmigłowcowce desantowe Mistral i Tonnerre;

- 2 uderzeniowe okręty podwodne;

- niszczyciel Forbin;

- lotniskowcem Charles de Gaulle z samolotami Rafale, Super Etendard i Hawkeye;

- 8 samolotów Rafale z Saint-Dizier;

- 2 Mirage 2000D z Nancy i 2 Mirage 2000-5 z Dijon;

- 6 latających tankowców C-135 z Istres;

- Samolot AWACS E-3F z Avord;

- tankowiec Meuse;

- Na teren Libii przerzucane mają być też oddziały specjalne.

Wielka Brytania:

- Samoloty Typhoon,Tornado GR4 i 2 Tornado ECR;

- samoloty tankujące VC-10;

- samolot zwiadu elektronicznego i samoloty dowodzenia E-3D;

- 2 fregaty: HMS Cumberland i HMS Westminster;

- atomowy okręt podwodny HMS Triumph;

- oddziały specjalne SAS i SBS.

Zjednoczone Emiraty Arabskie:

- 24 myśliwce Mirage 2000 i F-16.

Katar:

- 6 myśliwców Mirage 2000-5EDA.

Belgia:

- 6 myśliwców F-16;

- fregata.

Kanada:

- 6 myśliwców CF-18 i 140 osób personelu wojskowego;

- fregata HMCS Charlottetown.

- śmigłowiec ZOP Sikorsky CH-124 Sea King;

- 2 samolotów transportowych C-17.

Dania:

- 6 myśliwców F-16 i 132 osoby personelu wspomagającego.

Grecja:

- 4 myśliwce F-16;

- samolot AWACS;

- 2 fregaty - udział tych sił tyczy się jedynie ochrony obszaru Morza Śródziemnego.

Norwegia:

- 6 myśliwców F-16 i i około 100 osób personelu wspomagającego, jednak na osiągnięcie gotowości bojowej norweskie siły potrzebują około 2 dni.

- Norwegowie rozważają też użycie samolotu zwiadowczego P-3 Orion, przeznaczonego do zwiadu morskiego.

Hiszpania:

- Udostępni siłom NATO bazy lotnicze Rota w prowincji Kadyks i Moron w Sewill;

- 6 myśliwców F-18, samolot-cysternę Boeinga KC-135 i samolot patrolowy CN-235;

- Okręt podwodny S75 Tramontana;

- Fregata Mendez Nunez.

Włochy:

- Włochy deklarują oddanie do dyspozycji koalicji 7 baz: Amendola, Gioia del Colle, Sigonella, Aviano, Trapani, Decimomannu i na wyspie Pantelleria.

- Wsparcia siłom udziela 6 myśliwce Tornado, 6 F-16 i 8 Eurofighter Typhoon. Włochy mogą uczestniczyć w operacji neutralizacji obrony przeciwlotniczej, to jest radarów i stanowisk rakietowych. Startujące z Sycylii samoloty mogą dotrzeć do Libii w ciągu pół godziny.

- Udział w akcji mają wziąć 2 lekkie lotniskowce Giuseppe Garibaldi i Cavour z samolotami pionowego startu AV-8B Harrier II oraz śmigłowcami uderzeniowymi i poszukiwawczo-ratowniczymi na pokładach.

Holandia:

- Wyśle 4 lub 6 myśliwców F-16.

Polska:

- Okręt ORP „Ksawery Czernicki” - brak zgody władz Polski na włączenie go do działań zbrojnych.

Siły Zbrojne Libii

Siły zbrojne Libii podzielić można na wojska lądowe, powietrzne, marynarkę wojenną i siły paramilitarne. Ich obecny stan po wybuchu rewolucji jest ciężki do zweryfikowania, gdyż część jednostek przeszła na stronę rebeliantów, część sprzętu została w czasie wojny domowej zniszczona lub uszkodzona, a duża część potencjału (nawet do 60%) jest niesprawna lub też zmagazynowana. Poniższe dane są czysto teoretyczne i szacunkowe. Nie przedstawiają one pełnej wartości potencjału armii libijskiej, która po wielu latach zaniedbania ma bardzo niskie możliwości bojowe.

Wojska lądowe Libii przez wybuchem rewolucji liczyły 45 tys i do 195 tys. rezerwistów (w tym przeznaczony także do innych formacji sił zbrojnych). Sprzęt jaki używa armia Libii pochodzi ze źródeł radzieckich i rosyjskich. Szacuje się, że Libia posiada: 200 czołgów T-72 w linii i 115 w magazynach, 100 czołgów T-62 w linii i 70 w magazynach, 500 liniowych czołgów T-55 i ok. 1040 T-54/T-55 zmagazynowanych. Ostatecznie uznać można, że Libia posiada w linii ok. 200 czołgów T-72B, 100 czołgów T-62 i 500 T-55 o bardzo małej wartości bojowej.

Dodatkowo Trypolis posiadać ma 750 BTR-50 i BTR-60, 50 BRDM-2, 70 wozów rozpoznania EE-9 Cascavel, 1000 BMP-1 i BMD-1. Libia posiadać może również ok. 100 pojazdów EE-11 Urutu i OT-64 SKOT. Sprawność tego sprzętu wielu wielu ekspertów jest bardzo niska i Libia może mieć raptem tylko ok. 300 czołgów i do 1000 BWP, BMD oraz transporterów nadających się do użycia. 

Artylerii Libii w 2009 r. posiadać miała 2421 dział w tym w artylerii samobieżnej 130 dział 122 mm 2S1 Goździk, 140 dział 152 mm, 60 dział 2S3 Akatsiya, 80 armato-haubic M-77 Dana, 174 działa M-109 oraz 160 dział VCA 155 Palmaria. W artylerii holowanej znajdować ma się 42 działa 105 mm M-101, 250 dział 122 mm D-30, 60 dział D-74, 330 dział M-46 i nieokreślona liczba dział M-25. Artyleria posiada również ok. 830 wyrzutni rakiet w tym 300 wyrzutni Type-63 kalibru 107 mm, 200 BM-11, 230 BM-21 Grad i 100 RM-70 Dana. Potencjał moździerzowy opiera się o  428 moździerzy 82 mm, 48 moździerzy 120 mm M-43, i 24 moździerze 160 mm M-160.

Obrona przeciwpancerna składa się z około 400 wyrzutni MILAN i 620 granatników AT-3, AT-4 o AT-5.  Obrona przeciwlotnicza oparta jest o 300 systemów SA Lavochkin-2, 250 SA-3 Goa Isajew, 380 SA Almaz-5 Gammon, 70 S-200, 380 9K38 Igła, 278 9K34 Strela-3, 200 ZSU-23-4 Shilka, 75 ZSU-57-2 i 50 2K12 Kub. Libia posiada również nieokreśloną liczbę systemów SA-7 Grail, SA-9, SA-13, działka 57 mm S-60, działka M53/59 Praga i nawet szwedzkie Boforsy 40 mm.

Wojska lotnicze Libii liczyły 8 tys. ludzi, ok. 228 różnego typu samolotów bojowych, 83 maszyny transportowe i 117 śmigłowców. W liczbach tych jest m. in. 22 samoloty MiG-17, 40 Mig-19, 68 MiG-25, 90 Su-22 (w tym 40 Su-22M3 i Su-22UM3K) oraz 8 francuskich Dassault Mirage III. W linii znajdowały się obecnie głównie maszyny francuskie i Su-22, lecz po nalotach, walkach domowych i ucieczce dwóch samolotów na Maltę potencjał uderzeniowy praktycznie przestał zagrażać jakimkolwiek samolotom bojowym państw koalicji.

Marynarka Wojenna składała się z 8 tys. ludzi, 2 fregat klasy fregat Koni w tym jeden rezerwowej (212 Al Hani i 213 Al Ghardabia), 2 korwet klasy Nanuchka (416-Tariq Ibn Ziyad i 418 Ain Zaara), 9 kutrów bojowych La Combattante (w tym 7 operacyjnych), 12 kutrów Osa I Projekt 205 (w tym 9 operacyjnych), 9 trałowców klasy Natya (5 operacyjnych), 6 okręt podwodnych klasy Foxtrot, 17 małych okrętów patrolowych i 10 okrętów desantowych. Siły te nie zaliczają się do nowoczesnych jak i w czasie rewolucji straciły co najmniej 3 zatopione jednostki przez rebeliantów oraz 4 z 6 baz morskich, co może oznaczać, że rebelianci mogą kontrolować większość tych przestarzałych sił. Siły paramilitarne liczyły ok. 40 tys. ludzi uzbrojonych w lekki sprzęt.


 

Inne wpisy tego autora

Joomla SEO by AceSEF
Droga do wojny - polskie zmagania dyplomatyczne lat 1938-1939
niedziela, 24 października 2010
Dla Polski zagrożenie ze strony Niemiec a tym samym wojny pojawiło się dość późno wbrew powszechnej opinii. Dokładnie do października 1938 roku stosunki polsko-niemieckie były wręcz wzorcowe. Regulowało je porozumienie jakie zawarł A. Hitler z rządem polskim w 1934 roku. Choć...
Więcej…
Strategia bezpieczeństwa Chińskiej Republiki Ludowej
wtorek, 28 lutego 2012
  Strategia bezpieczeństwa jest dla każdego praworządnego kraju na świecie niezbędnym atrybutem, pomagającym zachować ład i porządek. Jest niejako planem jaki każdy kraj stawia sobie aby uniknąć kryzysu. Jest on pomocny oczywiście w chwili jego zaistnienia, jednak przede wszystkim...
Więcej…
CASA C-295
niedziela, 24 października 2010
Samolot CASA-295 jest samolotem transportowym produkowanym przez hiszpański koncern Construcciones Aeronáuticas SA. Jedenaście samolotów typu CASA-295M służy również w Wojsku Polskim.
Więcej…
J. Nadzieja - Falaise 1944
czwartek, 21 kwietnia 2011
Bitwa pod Falaise to najbardziej znana potyczka polaków na ziemi francuskiej w 1944 r. Ksiązka Jadwigi Nadziei zabierze nas w pasjonujący opis  krawych walk 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, której zadaniem było zamknięcie wojsk niemieckim w tworzacym sie kotle.
Więcej…

Instytut Wydawniczy Erica Rebis Almapress War Book Inne Spacery Cenega    

Blog Michała Banacha Blog Damiana Ratka

Facebook Nasza-Klasa YouTube Twitter RSS

All rights reserved by Militis.pl 2008-2012