Strona Główna Historia 1945-1989 Przyczyny i analiza klęski 8. Armii Amerykańskiej w Korei

Przyczyny i analiza klęski 8. Armii Amerykańskiej w Korei


Gdy rozpoczeła się wojna na półwyspie koreańskim do pomocy wojskom z południa został wysłany kontyngent złożony z amerykanskich dywizji. Po początkowych niepowodzeniach szala zwycięstwa przechyliła się na stronę amerykanów, jednak mimo kolejnych sukcesów 8. Armii gen. MacArthura została ona pokonana przez wojska Korei Północnej oraz Chińskiej Republiki Ludowej.

 

 

Teoria klęski militarnej

 

W czasach bohaterskich przywódców, jednostka mogła liczyć na sprawiedliwe wynagrodzenie dla zwycięzców lub spotkać się z potępieniem za przegraną. Współczesna wojna, podobnie jak współczesne życie, jest złożona. Dowódca nie może robić wszystkiego co mu się podoba. Sposób walki zależy od żołnierzy, którzy mogą być albo dobrzy, albo źli. Przeważnie nie mają wpływu na to co robią, dlaczego, kiedy i gdzie walczą, gdyż o wszystkim decyduje polityka. Współczesny generał jest sługą swego rządu, a decyzje gabinetu mogą narazić najbardziej utalentowanego dowódcę na groźbę klęski, taki generał może się również okazać spadkobiercą decyzji podjętych przez polityków

Występują trzy rodzaje porażek: niedouczenie, nieumiejętność przewidywania i nieumiejętność adaptacji. Każda z nich ma określone cechy i konsekwencję. Czasami dwie z nich występują jednocześnie, a czasami wszystkie trzy łączą się.

A więc klęska militarna występuje w tedy, gdy wystąpi któraś z porażek, przez co założenia i plany dowódców nie powiodą się i doprowadzi to do katastrofy, tą katastrofą mogą być wysokie straty w ludności cywilnej lub żołnierzach.

 

Przebieg Wojny Koreańskiej

  

Wojska Amerykańskie rzucone do walki pod koniec czerwca 1950 roku w celu wsparcia nie dozbrojonych sił Armii Republiki Korei (ROKA) atakowanych przez około 10 dywizji Armii Ludowej Korei Północnej (NKPA), na początku tylko się cofały. Amerykanie sformowali swe odziały z czterech dywizji stacjonujących w Japonii, które pełniły tam funkcje okupacyjne, po tej spokojnej służbie, zostały one rzucone w sam środek zaciekłych walk z twardym, brutalnym i dobrze uzbrojonym przeciwnikiem. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy walk, żołnierze Amerykańscy z niedowierzaniem patrzyli jak ich pociski z pancerzownic bazooka, odbijają się od stalowych powłok sowieckich czołgów T-34/85. W krótkim czasie 8. Armia poniosła tak wielkie straty niosąc pomoc żołnierzom koreańskiego Południa, że na początku sierpnia Amerykanie zajmowali już tylko mały pas ziemi, 75 na 40 mil, leżący w rejonie południowokoreańskiego portu Pusan. Wojska NKPA ciągle walczyli zaciekle, mimo znaczących strat, długich szlaków zaopatrzenia i ciągłego bombardowania przez amerykańskie lotnictwo.

Na początku września nastąpiła zmiana biegu wydarzeń. Z Ameryki i Japonii napływały posiłki, a amerykańskie samoloty w tym pozostałe po II wojnie światowej P-51 Mustang, dręczyły nieprzyjaciela, wojska południowokoreańskie zostały przegrupowane, zjawiły się pierwsze kontyngenty sił międzynarodowych. Wojska ONZ pod dowództwem gen. Douglasa MacArthura zaczęły uzyskiwać przewagę nad armią północnokoreańską. 8.Armia w której skład wchodziło teraz żołnierze sojuszników USA oraz siły Południa kontrolowały nieprzyjaciela. Nowy X.Korpus z 1.Dywizją Piechoty Morskiej na czele przygotowywał obejście przeciwnika od skrzydła.

15 września MacArthur zdecydował o użyciu X Korpusu pod Inczoch , mimo zastrzeżeń Kolegium Szefów Sztabów. Ten bardzo odważny manewr okazał się strzałem w ,,dziesiątkę" : 70 000 żołnierzy w tym 1.dywizja piechoty morskiej i 7. dywizja piechoty weszła głęboko na tyły wroga. 22 września 8.armia po ciężkich walkach zepchnęła wojska NKPA na wzgórza. 27 września X korpus połączył się z 8. Armia w rejonie Osan.

MacArthur za zgodą Waszyngtonu planował operacje która miała na celu ostateczne zniszczenie sił komunistycznych w Korei. Przekroczyć 38. Równoleżnik dzielący Koreę na dwie części oraz zjednoczyć Koreę Północną i Południową pod rządami prezydenta Syngmana Rhee. Na ten plan Chińska Republika Ludowa zareagowała bardzo agresywnie i ciągle ostrzegała Waszyngton że nie będą patrzeć spokojnie jak siły ONZ nacierają w stronę rzeki Yalu. Mimo tych ostrzeżeń rząd Amerykański zlekceważył ChRL, nie doceniając ich Liczebności Armii i nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji, wprowadzili plan działania i już pod koniec września wojska ONZ wyzwoliły Seul, by wkrótce po tym rozpocząć przygotowania do uderzenia na północ, w Kierunku Yalu i granicy z Chinami. 19 października padła stolica Północy, Phenian. 26 października rozpoczął się desant na wschodnie wybrzeże Korei.

Od 26 października do 6 listopada pododdziały 8. Armii i X. Korpusu miały przedsmak tego co miało być skutkami fatalnej decyzji MacArthur, o inwazji na północna Koreę. Chińczycy nazwali to Pierwszą Fazą Ofensywy.

Wojska chińskie wykonały niespodziewane uderzenie ze wzgórz, powodując znaczące straty w szeregach sił południowokoreańskich i jednego pułku piechoty Amerykańskiej. Odziały zbrojne ONZ zostały chwilowo powstrzymane, a następnie rozpoczęły ostateczny szturm na północ. Ofensywa zakończyła się dzień po rozpoczęciu, kiedy Chińczycy w nocy z 26 na 27 listopada zaatakowali 8.Armię i X.Korpus.

Pierwszy raz od czasu bitwy o Ardeny w 1944 roku w oficjalnych raportach uznano całe dywizje za niezdolne do walki. 1.Dywizja Piechoty Morskiej, część 7.Dywizji Piechoty i 2.Dywizja Piechoty została okrążona przez chińską armie. Mimo to Amerykanie oraz Koreańczycy z południa rozpoczęli odwrót w przerażających warunkach, które na wschodzie przybrały postać nagłego ataku syberyjskiej zimy.

Osłabienie chińskiego ataku i mianowanie gen. Matthew Ridgwaya nowym dowódcą 8. Armii i X.Korpusu spowodowały zmianę sytuacji. Matthew poprowadził swoich ludzi na południe od Seulu i w styczniu przywrócił ducha bojowego żołnierzom. Siły ONZ po Chińskiej ofensywie z okresu Nowego Roku przeprowadziły serię coraz to silniejszych kontrataków. Wiosną wyzwoliły Seul, mając przed sobą chińskie armie w odwrocie i biorąc dziennie po 10 000 jeńców.

Pamięć o klęsce w Korei Północnej pozostaje wciąż żywa, przegrana ta była dla wszystkich ogromnym szokiem która po czasie stała się jeszcze bardziej zagadkowa, dziś wielu specjalistów stara się wyjaśnić tą zagadkę.

  

Co się stało?

  

Na temat wydarzeń z listopada i grudnia 1950 roku napisano bardzo wiele, ale niewielu autorów dokładnie określiło ich istotę.

Zamierzeniami MacArthura jak i jego zwierzchników, było całkowite zniszczenie sił północnokoreańskich, przekroczenie 38. Równoleżnika i zjednoczenie Korei Północnej i Południowej. Jednak wojska ONZ zostały rozbite przez o wiele słabszego przeciwnika. Wojna w Korei odzwierciedla dwa rodzaje porażki:

Niedouczenie- Dowództwo Amerykańskie nie znało dobrze schematu organizacyjnego i taktycznego przeciwnika, mimo to że siły ONZ miału już przedtem styczność z Armią Chin i miały okazje zapoznać się z ich taktyką. Ten brak informacji zaowocował, tym że nie był w stanie dostosować się strategią działania do nowego przeciwnika, jakim była ChRL. MacArthur traktował Wojska Chińskie jako słabsza wersie wojsk północnokoreańskich, a tym czasem była to całkiem inna armia z całkiem inna doktryną wojenną na którą trzeba było przyjąć inną taktykę.

Nieumiejętność przewidywania- Dowództwo 8.Armii nie przewidziało prawdopodobnych ruchów nieprzyjaciela, sądzili że wszystkie groźby ze strony Chin są tylko próbami zastraszenia. Nie przejęli się nawet kiedy Armia Chin pierwszy raz zaatakowała wojska Ameryki, interpretowali to jako ostrzeżenie że jeśli będą kontynuować natarcie w stronę ich granic to takich ataków będzie więcej. Ignorancja MacArthura doprowadziła do zbrojnej interwencji Chin w wojnie koreańskiej.

 

Analiza doktryny wojennej Chin i Armii Północnokoreańskiej


Armia Północnokoreańska (NKPA):


Odziały NKPA posiadały pełną gamę nowoczesnego sprzętu sowieckiego. Ich przeciętna dywizja była wyposażona w 40 dział w tym haubice średniego kalibru. Dywizja północnokoreańska miała na stanie czterokrotnie więcej ciężkich karabinów maszynowych i broni przeciw pancernej niż jej chiński odpowiednik oraz dysponowała 200 pojazdami. Stan osobowy był niższy o 30 ludzi.

Z całym parkiem broni pancernej i opancerzonej, przemieszczała się i rozwijała jak konwencjonalne wojsko, którym zresztą była. Odziały północy wyposażone w sowiecki sprzęt walczyły tak jak dywizje sowieckie, wykorzystywały zespoły bojowe różnych broni (taktyka głębokiej operacji wywodząca się z doktryny ZSRR) i polegając na konwencjonalnych sposobach zaopatrzenia i uzupełnienia. Ich taktyka koncentrowała się na frontalnych atakach ze wsparciem czołgów i artylerii, wspomaganych uderzeniem ze skrzydła i przenikaniem poza tyły wroga

NKPA walczyła głównie za dnia i w otwartym terenie. Utrzymywała nieustająca ofensywę, nawet w tedy, kiedy sytuacja wskazywała na to że lepszym rozwiązaniem będzie defensywa. Żeby to potwierdzić wystarczy spojrzeć jak wojska Korei Północnej uparcie atakowały obrzeża worka Pusańskiego, nawet w tedy, kiedy pod koniec sierpnia 8. Armia umocniła się na pozycjach, dysponując większą siłą ognia i większą liczbą ludzi.

 

Wojska Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL):

  

Chińska armia dysponowała zdobyczną zbieraniną uzbrojenia, głównie produkcji Japońskiej i Amerykańskiej. Ich przeciętna dywizja miała na stanie zaledwie dziewięć dział i były to głównie lekkie haubice kalibru 76 mm. ChRL posiadała więcej lekkich karabinów maszynowych i lekkich moździerzy 60 mm, ale cierpieli na brak środków transportu i wsparcia (NKPA dysponowało 200 pojazdami Chińska nie miała ani jednego

Chińskie dywizje korzystały z doktryny ,,lekkiej piechoty’’ oznaczało to że mogły się one chować i przenikać przez lasy i wioski Korei Północnej żywiąc się tym co zarekwirują miejscowym chłopom, lub tym, co mają ze sobą.

Chińczycy preferowali całkiem odmienny styl walki. Atakowali przeważnie pod osłoną nocy używając znacznych ilości lekkich karabinów maszynowych i moździerzy z bardzo bliskiego zasięgu. Przeważnie zachodzili od tyłu, ściągając ogień nieprzyjaciela strzałami z ukrycia. Pod względem operacyjnym Chińczycy byli bardziej wyrafinowani niż Koreańczycy z Północy: pozorowane ataki, sondowanie czy wycofywanie (jak w czasie Pierwszej Fazy Ofensywy) w celu zbadania reakcji przeciwnika, albo aby go zmylić czy zastraszyć. Było to zgodne z zasadami wojny Sun Tzu, z którymi Mao Tse-tung korzystał tworząc doktrynę PLA.

Oto główne maksymy Sun Tzu z których Mao Tse-tung korzystał tworząc doktrynę PLA:

-Cała wojna opiera się na podstępie.

-Jeśli potrafisz, udawaj że nie umiesz; gdy działasz pozoruj bezruch.

-Jeśli jesteś blisko, sprawiaj wrażenie, że cię tu nie ma; gdy jesteś daleko zachowuj się tak, jakbyś był blisko.

-Wystawiaj przynętę, żeby zwabić wroga; pozoruj nieład i uderzaj.

-Przygotuj się na spotkanie z nieprzyjacielem, który grupuje swe siły; unikaj kontaktu, jeśli jest silny.

-Udawaj, że jesteś słabszy, żeby wzmóc jego arogancję.

-Nękaj go i wyniszczaj.

-Rozdziel go, jeśli nie zachowuje spójności.

-Atakuj, gdy jest nieprzygotowany; rób wypad, kiedy się tego nie spodziewa.

Taki sposób prowadzenia wojny rozjaśnia celowość Pierwszej Fazy Ofensywy, która jest często źle rozumiana. Po pierwszym ataku Chińskich wojsk na siły ONZ, wszyscy dowódcy na wysokim szczeblu dowodzenia, rozumieli to posunięcie jako ostrzeżenie, myśleli że przez to Chiny pokazują że jeśli Amerykanie przekroczą 38. Równoleżnik to takich ataków będzie więcej, był to dla nich tylko nieważny sygnał dyplomatyczny. Jednak w rzeczywistości była to ważna część strategii, która miała na celu zebranie informacji o przeciwniku, wypróbowanie taktyki i zdezorientowanie przeciwnika. Dzięki zastosowaniu tej taktyki, celowo stworzyli wizerunek słabych wojsk, aby zwiększyć pewność siebie i stopień arogancji wroga, pozwolili mu pędzić przed siebie i zwabili go w głąb swoich pozycji i w tedy dokonali ostatecznej eksterminacji wojsk ONZ.

 

Źródła Porażki

 

Nieświadomość wywiadu:

  

Wywiad ma dwa zasadnicze zadania: ostrzeganie ( czyli przewidywanie tego co zrobi przeciwnik i gdzie to zrobi) oraz szyk bojowy (czyli informacje o przeciwniku). W listopadzie 1950 roku wywiad Amerykański nie spełnił obydwu zadań.

Co do ostrzegania, to wywiad nie przewidział zakrojoną na wielką skale, chińskiej interwenci, mimo iż dysponowali wieloma źródłami wywiadowczymi. Miedzy innymi posiadali meldunki nacjonalistów Chińskich przekazujących materiały na Tajwan oraz zeznania jeńców którzy chętnie odpowiadali na ich pytania.

W drugim zadaniu w cale nie wypadli lepiej, nie oszacowali poprawnie liczebności wrogiej armii np. 16 listopada podano że w Korei znajduje się dwanaście dywizji, chociaż przypominano że mają one tylko po cztery do sześciu tysięcy ludzi a nie dziesięć tysięcy. Także źle oszacowali liczbę rezerwistów w Mandżurii, podawali że może się ich znajdować na poziomie 100 000 do 150 000 a tak naprawdę Chiny posiadały tam 460 000 żołnierzy regularnej armii i 370 000 rezerwistów. Na dodatek nie potrafili zebrać podstawowych danych na temat taktyki przeciwnika, przez co wojska Amerykańskie zostały zaskoczone i rozbite, a mogli tego uniknąć gdyż przed wojną w Korei wojska ONZ miały już bezpośrednią styczność z Armia Chin i mogli zebrać tego informacje.

Wywiad 8.Armii stawiał wszystkie swoje możliwości wywiadowcze na wywiad z powietrza, podczas kampanii z NKPA tego typu metody okazały się bardzo skuteczne, długie pancerne konwoje posuwające się drogami były bardzo dobrze widoczne z powietrza i dzięki temu dowództwo miało dobre informacje o ruchach nieprzyjaciela i mogło z precyzją planować kolejne ruchy własnych wojsk. Z Chinami to się nie sprawdzało gdyż ich taktyka bardzo ograniczała możliwości potężnego lotnictwa amerykańskiego, głównie dlatego że ich żołnierze przemieszczali się lasami pod osłoną nocy. Doskonały kamuflaż i dyscyplina Chińskich żołnierzy bardzo skutecznie zmniejszyło wartość bojową Amerykańskich samolotów szturmowych, na widok ich szturmowców zamierali w bezruchu, a oficerowie mieli prawo rozstrzelać każdego kto się poruszy.

Niewiele wiadomo na temat dwóch innych źródeł informacji, szpiegostwa i podsłuchu radiowego. Z różnych źródeł wynika to że siatki szpiegowskie, które posiadały ONZ zostały zniszczone po inwazji Korei Północnej i nie udało się ich odtworzyć. Podsłuch radiowy nie przynosił skutku gdyż Chińczycy używali radia w bardzo małym zakresie zdając się bardziej na bezpieczniejszą sieć linii naziemnych, a na niższych szczeblach dowodzenia w ogóle nie było radia, co można uważać za słaby punkt w kategoriach taktycznej elastyczności, ale atut pod względem bezpieczeństwa.

 

Wrażliwa armia:

  

Do zakończenia wstępnej analizy porażki w Korei trzeba wykonać wstępny bilans sił, na które spadły uderzenia nieprzyjaciela, zestawienie wojsk Amerykańskich liczących w sumie 175 000, nie licząc 250 000 żołnierzy Korei Południowej i około 20 000 wojsk sojuszniczych. Można zrozumieć to że Armia Południowokoreańska została rozgromiona przez żołnierzy Północy i panicznie bała się Chińczyków. Jakość tych wojsk była ogólnie słaba. Jednak dlaczego dobrze uzbrojone odziały 8.Armii i X.Korpusu zostały rozbite przez Chińskich wieśniaków wcielonych do Armii?

Okazało się, że pomimo wystarczających środków technicznych 8.Armia była niegroźna, jednostki wchodzące w jej skład poniosły w walce ogromne straty. Przy przeglądzie pierwszej Amerykańskiej jednostki która miała wejść do Phenianu, okazało się, że co piąty żołnierz jest ranny i na skraju wyczerpania ciągłymi walkami.

Jednak najgorszą decyzją Sztabu było to że żołnierze Południa, dołączą jako wsparcie do 8.Armii i X.Korpusu. Bariery językowe i różnice kulturowe sprawiały to iż kiepsko wyszkolonym Koreańczykom było trudniej stać się pełnowartościowymi żołnierzami. Brak wzajemnego zaufania okazał się zgubny szczególnie podczas walk nocnych, kiedy to żołnierze Amerykańscy i Południa nie mogli na siebie liczyć.

Nowo przysłani do oddziałów porucznicy 8.Armii spisywali się poniżej oczekiwań, żołnierze ginęli pod ich dowództwem. Warto się tutaj odnieść do ich braku znajomości zasad walki w nocy, zbyt małej ilości patroli i niewłaściwego wykorzystania terenu.

 

Zakończenie

  

Jak się okazało wojna w Korei była pierwsza tak poważną porażką od czasu ofensywy w Ardenach. Błędy były popełniane na wszystkich szczeblach dowodzenia, wina nie leży tylko i wyłącznie po stronie Douglasa MacArthura. Okazuje się że można było tego uniknąć, nie wprowadzając wojsk poza 38. Równoleżnik. Jednak nawet gdyby siły ONZ musiały by przekroczyć równoleżnik, to nadal można było tego uniknąć dostosowując się do taktyki przeciwnika. Dowództwo Amerykańskie traktowało Chiny jako ,,słabszą wersie wojsk północnokoreańskich" a powinni ich traktować jako całkiem inna i odmienna pod względem doktryny i wojny armii, przeciwko której trzeba było przyjąć inna taktykę.

Ta klęska pozostanie na zawsze plamą na amerykańskiej armii i przestrogą dla generałów na całym świecie.

  

Bibliografia:

1. www.wikipedia.pl

2. www.konflikty.pl

3. www.historia.na6.pl

4. Cohen E. A., Gooch J., Błędy i Pomyłki W Wojnach XX Wieku, Wydawnictwo BELLONA, Warszawa 2010.

5. www.histoire-pour-tous.pl

6. Dziak W. J., Korea, pokój czy wojna, Warszawa 2003.

7. Lowe P., Wojna Koreańska, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 1986.

 

Autor: dejmien25

Historia/1945-1989/8.Armia_w_Korei

 

Inne wpisy tego autora

Joomla SEO by AceSEF
Husaria w wojsku polskim w I poł. XVII wieku
niedziela, 24 października 2010
Słowo husaria u współczesnych Polaków wywołuje różne odczucia. Dla większości ta formacja kawalerii jest legendą - niezwyciężona przez lata konnica, wygrywającą wszystkie nowożytne bitwy z udziałem polaków. Dla innych, mniej licznych, husaria pokazuje upadek Rzeczpospolitej oraz...
Więcej…
Operacja czysta przestrzeń w Rashidan
niedziela, 24 października 2010
Pięć dni w Rashidanie Polskie Siły Zadaniowe w Afganistanie wspólnie Afgańskimi Siłami Bezpieczeństwa prowadziły operację „Clean Space” („Czysta Przestrzeń”). Po raz kolejny działania polskich żołnierzy miały wymiar powietrzno-lądowy.
Więcej…
Karabin Wyborowy Arctic Warfare
piątek, 05 listopada 2010
Arctic Warfare jest to seria brytyjskich karabinów wyborowych produkowanych przez firmę Accuracy International. Firmę założył w 1978 roku Malcolm Douglas Cooper, zasłynął on jako wybitny strzelec sportowy i konstruktor broni wyborowe jak i zarówno sportowej i wojskowo-policyjnej.
Więcej…
M. von Richthofen - Wspomnienia Czerwonego Barona
wtorek, 27 marca 2012
Manfred von Richtofen, legendarny Czerwony Baron jest bez wątpienia jedną z najbardziej barwnych postaci okresu Wielkiej Wojny. Mało jednak osób wie o nim coś więcej. Jakim był człowiekiem, jak radził sobie z oczekiwaniami przełożonych, co go motywowało do działania. Odpowiedź na...
Więcej…

Instytut Wydawniczy Erica Rebis Almapress War Book Inne Spacery Cenega    

Blog Michała Banacha Blog Damiana Ratka

Facebook Nasza-Klasa YouTube Twitter RSS

All rights reserved by Militis.pl 2008-2012